Zajęcia jogi wg przekazu B.K.S. Iyengara w Trzebnicy i Wiszni Małej




Zajęcia jogi wg przekazu B.K.S. Iyengara w Trzebnicy i Wiszni Małej

O zajęciach

B.K.S. Iyengar

Zajęcia JOGI prowadzone są w oparciu o ASANY wg metody B.K.S. IYENGARA. Metoda ta, na poziomie fizycznym charakteryzuje się wyjątkową dbałością o precyzję wykonania pozycji. Przejawia się to w staraniach, by zbliżać się do doskonałego wzoru asany, poprzez odpowiednie zaangażowanie wszystkich części ciała. Celem tego procesu nie jest - często kojarzone z jogą – „rozciąganie” czy zwiększanie zakresów ruchu. Stanowi to tylko jeden z jego elementów. Chodzi tutaj bardziej o uważną i świadomą pracę z wszystkimi miejscami w ciele, a nade wszystko z tymi, które potrzebują największej troski i uwagi. Subiektywne odczucie sztywności czy słabego stanu zdrowia nie stanowią przeciwskazań. Co więcej, nadmierną elastyczność traktuje się tutaj często nie jako „talent”, ale temat do trudnej pracy nad stabilizacją i obudzeniem wewnętrznej wrażliwości. Dlatego proponowane tu pozycje, lub ich modyfikacje dobierane są indywidualnie, z uwzględnieniem możliwości i potrzeb ćwiczących. Zapewnia to nie tylko bezpieczeństwo, ale również stanowi skuteczne narzędzie do poszerzania tzw. "świadomości ciała".

W filozofii jogi nie ma różnicy pomiędzy ciałem i umysłem, a jednym z jej celów jest ich zjednoczenie. Praktyka jogi to proces poznawania własnego umysłu poprzez pracę z ciałem, który często porównuje się do wewnętrznej podróży. W jej trakcie praktykujący nieustannie dowiaduje się o sobie czegoś nowego. Nie zawsze są to radosne odkrycia. Niemniej taka bezpośrednia konfrontacja własnych mniemań z dokonującymi się na macie i poza nią faktami, wielce są w tej metodzie cenione. Bardziej nawet niż np. poprawa samopoczucia, która – swoją drogą - najczęściej i tak pojawia się po zajęciach. Zadaniem jakie stawia się podejmującemu trudy praktyki jest przede wszystkim „zatrzymanie poruszeń umysłu”. W nich to upatruje się źródeł wszelkiej niewiedzy i – co za tym idzie – uciążliwości. Funkcjonowanie człowieka jako całości, w nieustannie zmieniających się etapach i koniunkturach życia traktuje się tutaj nie jako powód do egzystencjalnej rozpaczy, ale jako bazę i narzędzie do samopoznania. Jest to tym samym ścieżka dla tych, którzy gotowi są kroczyć wciąż nowymi drogami tych samych asan, akceptując niekończący się stan niewinnego i początkującego umysłu.

Prowadzący

Prowadzący

Na pierwsze zajęcia jogi trafiłem w 2006 roku. Skłoniły mnie do tego drobne dolegliwości lędźwiowego odcinka kręgosłupa, wynikające głównie z siedzącego trybu życia. Dobre opinie które słyszałem o tej formie aktywności nie były przesadzone. Szybko okazało się, że dzięki praktyce odkryłem sposób nie tylko na bolące plecy, ale i życiową pasję. Mniej więcej 3 lata później stanąłem po raz pierwszy po drugiej stronie sali jako nauczyciel. Ta zmiana ról, którą w skrócie można opisać jako przestawienie się z „brać” na „dawać”, nie należało do łatwych. Nie mniej szybko okazało się, że jest to bezcenne doświadczenie, które rozwija i weryfikuje własne doświadczenia. Skłoniło mnie to do rozwijania się w tym kierunku w ramach kursu nauczycielskiego i wielu warsztatów. W trakcie wszystkich dotychczasowych lat praktyki spotkałem wielu wspaniałych ludzi i nauczycieli, którym jestem niewymownie wdzięczny. Miałem również szczęście dwukrotnie przebywać w instytucie Iyengara w Punie i jeszcze za życia Gurugiego obserwować jego praktykę i sposób prowadzenia klas terapeutycznych. Obecnie rozwijam się głównie poprzez praktykę własną, warsztaty i pracę z kameralnymi grupami w Wiszni Małej i Trzebnicy.